KONSTYTUCJA POLSKI - MODEL 2012

PRECZ z konstytucją RP

PRECZ, PRECZ, PRECZ z konstytucją RP z dnia 2 kwietnia 1997 roku, która na podstawie art. 84 i 227 odbiera
SUWERENNOŚĆ  NARODOWI POLSKIEMU.

Lichwiarsko-podatkowa ZBRODNIA PRZECIWKO LUDZKOŚCI, uprawiana przez wybrane władze RP urąga wszelkiej sprawiedliwości.

NIC NIE DA – nawet całkowita wymiana elit rządzących, bo i tak PRZYSIĘGA jaką składają „wybrańcy” w parlamencie, wymaga składania
wierności konstytucji a nie narodowi. To znaczy, że parlamentarzyści
przysięgają uprawiać lichwiarsko-podatkową ZBRODNIĘ, która jako ZBRODNIA PRZECIWKO LUDZKOŚCI, nie ulega przedawnieniu.

A zatem „wybrańcy” do rządzenia w państwie są niewinni.
Podobnie „niewinni” byli zbrodniarze hitlerowscy, postawieni przed Sądem w Norymberdze – rok 1945.

Reasumując – można powiedzieć, że lichwiarsko-podatkowa ZBRODNIA daleko przebija zbrodnie, których ojcami byli Hitler i Stalin.
Zmieniła się tylko metoda na niekorzyść OFIAR, czyli karabin został zamieniony na lichwę + podatki.

Dzisiejsza ZBRODNIA jest wykonywana NA RATY.
Na RATY więc odbiera się ludziom chleb od ust, co oznacza bezpośrednio – odbieranie im ŻYCIA .

KONSTYTUANTA NOWEJ POLSKI
 ma PLAN odzyskania przez
NARÓD SUWERENNOŚCI, który prezentuje na stronie; www.konstytucja.manifo.com
oraz na podstronach. Na podstronie POLITYKA SPOŁECZNA prezentuje TOTALNY RABUNEK majątku POLAKÓW
w tzw. "okres transformacji”, co przekłada się na totalne zniewolenie OFIAR zbrodni konstytucyjnej.

Wobec powyższego; KONSTYTUANTA NOWEJ POLSKI przedkłada uciemiężonemu NARODOWI przez „władze” projekt
Konstytucji Nowej Polski -
do zatwierdzenia w akcji REFERENDALNEJ, którą w Imieniu oddolnego Ruchu Społecznego pod nazwą KONSTYTUANTA… jako jego Krajowy Pełnomocnik i Rzecznik – PRZEDKŁADAM.

KJS – adres; husarz33@wp.pl

===================================================================
JAKIEŻ TO PROSTE do WYKONANIA

A JAKIEŻ TRUDNE DO ZROZUMIENIA.

Czy OFIARY to zrozumią???

MOWA O REFERENDUM!!!
==============================================
DEIRDRE MANIFOLD:

PIENIĄDZ – KORZEŃ WSZELKIEGO ZŁA

A
wszystko zaczęło się w 1694 r., kiedy to grupa korsarzy z Williamem  Pattersonem na czele wykręciła największą sztuczkę w dziejach ludzkości.
Wtedy to Patterson i jego przyjaciele udali się do króla Wilhelma i  przedstawili mu następującą propozycję:
”Pożyczymy ci, królu, 1 200 000  funtów w złocie na 8 % pod warunkiem, że dasz nam pozwolenie na wydanie  tejże sumy w banknotach i pożyczanie jej na 8 %”. Oznaczało to robienie  pieniędzy z niczego, nazwanie ich pieniędzmi i pożyczanie na wysoki  procent. Zawsze to rysunek głowy lub pieczęć króla czy cesarza czyniła  pieniądz środkiem płatniczym. Chrystus powiedział: „Przynieście mi  denara... Czyj jest ten obraz i napis?... Oddajcie więc Cezarowi to, co  należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga”. Potem
ów prywatny syndykat postanowił, że będzie Cezarem, ale tylko oni będą o tym wiedzieli. Dotąd to król brał odpowiedzialność za emitowanie  pieniądza, jako odpowiednika pewnych dóbr i kładł swoją pieczęć jako  dowód. Puszczając pieniądze w obieg bez procentu, ów prywatny syndykat  natomiast namówił, przekonał, czy przekupił króla, aby ten pozwolił im z
niczego wziąć 1200000 funtów, które nie miały pokrycia. To był początek inflacji, która w końcu doprowadziła do tego, że prywatny syndykat  zyskał stały monopol na dostarczanie i puszczanie w obieg pieniędzy nie  tylko w Anglii, ale na całym świecie i spowodował coś, czego świat nie  widział nigdy przedtem – głód wśród bogactwa. Dziś bardziej niż  kiedykolwiek prawdą jest, że ludzie są głodni żyjąc wśród bogactwa, a  wszystko to zaczęło się od tamtego wydarzenia. Był to punkt zwrotny  dziejów i oprócz nielicznych uprzywilejowanych, którzy dzierżą władzę,  każdy mężczyzna, kobieta i dziecko na całym świecie dokłada się do  odsetek z długów rządowych wówczas powstałych.

W jakiś czas później syndykat wpadł na pomysł, by nazwać się Bankiem  Angielskim – Bank of England. Nadal pożyczał pieniądze królowi i przy  każdej pożyczce, na mocy zezwolenia królewskiego, drukował tyle  papierowych pieniędzy, ile wynosiła pożyczka i pożyczał je dalej na  procent, a wynosiło go to tyle, ile kosztował papier, farba i  prowadzenie ksiąg. Wkrótce ludzie ci przekonali króla, aby wziął od nich 16 milionów funtów w złocie, co pozwoliło im wydrukować 16 milionów  funtów i pożyczać je na procent.

Skoro państwo potrzebowało więcej pieniędzy na swoje sprawy, rząd mógł  postąpić rozsądnie i, zamiast pożyczać, puszczać własne papierowe  pieniądze. Również odbyłoby się to kosztem papieru i druku. Nie trzeba  by było płacić odsetek, którymi obciążony był podatnik.

Znów po jakimś czasie grupa, która nazwała siebie Bankiem Angielskim, wpadła na pomysł jeszcze sprytniejszy. Wydrukowano pieniądze na sumę  dziesięciokrotnie wyższą, niż pożyczono złota i pieniądze te pożyczono  na procent. Niedługo potem ów prywatny monopolista, Bank Angielski,  zyskał całkowitą władzę nad kasą państwową, a jego pozycja mocniejsza  była od pozycji króla lub Gmin. Założyciele Banku Angielskiego dobrze wiedzieli czego pragną. Ich plan polegał na  stopniowym obciążeniu długami całego kraju, całej ziemi, wszystkich  domów i wszelkiej własności, a nawet pracy wobec tych, którzy pożyczali
pieniądze państwu – plan ten, przebiegły, zręczny, głęboki plan,  spowodował coś, czego świat nie wiedział nigdy przedtem – głód wśród  bogactwa.

W pierwszej połowie XIX wieku banki komercyjne wprowadziły „czeki”,  ponieważ zaprzestały drukowania własnych banknotów. Ten nowy rodzaj  pieniądza nie istniał nawet pod postacią banknotów, ale zrodził się  poprzez prosty proces – albo przez wprowadzenie do ksiąg banku liczb  określających wysokość przyznawanych pożyczek, albo przez wypełnienie  czeku, aby banki mogły kupić sobie zabezpieczenie.

Dzięki tym czekom, co ważne, nie można było dokonać podjęcia czy transferu już istniejących  pieniędzy, jak w przypadku czeków osób prywatnych; tworzyły one nowe
sumy, które im przypisywano. W czasie I wojny światowej, w latach 1914-1918, łatwo było bankom tworzyć (kreować) spore sumy i albo „pożyczano” je rządowi, albo pozwalano zamożnym  klientom, aby kupowali obligacje w ramach pożyczki wojennej i dzielili  się odsetkami w stosunku 4% ze strony banku do 1% ze strony nominata.

W  1914 r. dług narodowy wynosił 700 milionów funtów. Do 1920 r. wynosił  już 7 miliardów, a około 90% pożyczki wojennej znajdowało się w rękach  banków. Ogromne sumy płacone bankom w ramach odsetek przyspieszyły  nadejście kryzysu przemysłowego w latach 20 i 30-tych i doprowadziły do  II wojny światowej, którą skrycie planowano. Spiskowcy
wykorzystali i sfinansowali Hitlera w celu wywołania II wojny  światowej, tak użyli też organizacyjnych umiejętności Lenina, aby  otworzyć komunizmowi drogę do Rosji i by stamtąd rozsiewać ziarna  komunizmu, aż opanuje cały glob. TOTALITARNI DYKTATORZY Amerykański Bank Rezerw Federalnych (US Federal Reserve Bank), jeśli chodzi o  pieniądze, jest dyktatorem, który posiada absolutną, autokratyczną  władzę nad narodem amerykańskim, a pośrednio i nad resztą świata.

Podobieństwo między strukturą systemu Rezerw Federalnych i  Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego jest zadziwiające. W ZSRR ściśle ze sobą związane kręgi Partii Komunistycznej nadzorowały  wszystko działając w zupełnej tajemnicy i całkowicie ignorując ludzi  oraz konstytucję.

W obu krajach mała grupa ludzi wie o decyzjach owych  zamkniętych kręgów i czerpie z nich korzyści. W USA politykę monetarną kontroluje siedmiu członków Zarządu Rezerw  Federalnych, dwunastu prezesów i stu ośmiu dyrektorów dwunastu Banków  Rezerw Federalnych.

Owe 127 osób, działając potajemnie, ma absolutny  wpływ na decyzje dotyczące polityki finansowej. W ZSRR grupa 133 członków Centralnego Komitetu Partii Komunistycznej kierowała wszelkimi przedsięwzięciami w kraju. Oba te ciała miały grupę bardziej elitarną – małą nadkomisję. W Systemie Rezerw Federalnych grupa ta znana jest jako Komitet Otwartego  Rynku (Open Market Committee), składająca się z siedmiu członków
[prezesów] Za-rządu Rezerw Federalnych oraz pięciu z dwunastu prezesów  Banków Rezerw Federalnych – w sumie dwanaście osób.

W ZSRR istniała mała komisja w łonie Ko-mitetu Centralnego, znana jako
Politbiuro. Miała ona jedenastu członków, o jednego mniej niż Komisja  Otwartego Rynku. Gdy Komitet Otwartego Rynku spotyka się co trzy tygodnie w Waszyngtonie,  drzwi są szczelnie zamknięte, okna zasłonięte, a specjalne straże  czuwają w hallu, aby nie pojawił się żaden intruz.

Nie wiadomo, co  dzieje się na tych spotkaniach, chyba że sześć lat później, gdy  regulamin natknie się na przestępstwa, które mogły zostać popełnione.

Podczas tych sesji podejmowane są decyzje odnośnie systemu monetarnego,  wysokości odsetek i zapasów pieniężnych. Nawet prezydent Stanów  Zjednoczonych nie może uczestniczyć w tych tajnych zebraniach. TAK  WYGLĄDA DEMOKRACJA W USA.

W Związku Radzieckim Politbiuro spotykało się kilka razy w miesiącu w  Moskwie, na całkowicie tajnych sesjach. Uzbrojone straże nie wpuszczały  nikogo niepożądanego. Podobnie jak w Stanach Zjednoczonych, decyzje  Politbiura utrzymywane były w tajemnicy dopóki partia nie postanowiła  danej informacji ujawnić. Komunistyczna Partia Związku Sowieckiego dbała o swych przyjaciół w Rosji, a w  Stanach Zjednoczonych System Rezerw Federalnych dba o przyjaciół  bankierów.

W obu tych krajach zwykli ludzie wykluczeni są z udziału w  jakichkolwiek korzyściach, które są domeną nielicznej elity. 240 milionów rzekomo wolnych Amerykanów zgadza się na taką absurdalną  sytuację – i to jest nie do wiary. Nie jest to jednak aż tak  niewiarygodne, gdy pojmuje się głębię ich niewiedzy na temat tego, co  dzieje się na najwyższych szczeblach. Owe miliony ludzi traktowane są  tak, jakby były gromadą opóźnionych w rozwoju dzieci, których  opiekunowie wiedzą najlepiej, co jest dla nich dobre.

 INSTRUMENTY GLOBALIZMU Bank Światowy (World Bank), Bank Eksportu i Importu (Export-Import Bank),  Międzynarodowy Fundusz Walutowy (International Monetary Fund) – to  wszystko są instrumenty utworzone przez wtajemniczonych, aby mogli
kontrolować ludzkość.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy powstał w Bretton Woods w 1944 r. Jego twórcą był
Harry Dexter White, znany komunistyczny szpieg. Prezydent Truman  wiedział od FBI o jego komunistycznych powiązaniach, ale zamiast kazać  go aresztować, polecił go do Międzynarodowego Funduszu Monetarnego  wraz z innymi komunistycznymi szpiegami zajmującymi wysokie stanowiska.

Byli to Frank Coe, Laughlin Currie, William Ullman, Nathan Silvermaster i Alger Hiss. Wszyscy zajmowali najwyższe stanowiska w amerykańskim  Departamencie Stanu i, na bezpośrednie polecenie prezydenta, nie mogli  być ujawnieni. Dlaczego prezydent Stanów Zjednoczonych miałby ochraniać  komunistycznych szpiegów? Istnieje tylko jedna odpowiedź: prezydent,  podobnie jak szpieg, otrzymuje rozkazy. Każdy wie, po jakiej drodze
kroczy świat. Tematem książki prof. Quigley’a pt. Tragedy and Hope [Tragedia i nadzieja] jest fakt, iż zaszliśmy już zbyt daleko w kierunku dyktatury światowej, aby się cofnąć.

W numerze Saturday Evening Post z 18 października 1944 r., wydanym tuż po spotkaniu w Bretton Woods,  rzecznik wtajemniczonych, Peter Drucker, tak pisał: „Gdyby świat przyjął
kontrolowany system ekonomiczny, przywództwo w sposób logiczny  przypadłoby Związkowi Sowieckiemu. Rosja stałaby się wzorem takiej dyktatury, ponieważ Rosja była pierwszym krajem, który rozwinął technikę międzynarodowej kontroli gospodarczej.” John Adams tak pisał do Thomasa Jeffersona [prezydenta USA]: „Wszelkie  dylematy, zamieszania i braki w Ameryce wynikają nie z defektów  konstytucji czy konfederacji, nie z pragnienia honoru czy cnoty, ale z  przyziemnej NIEZNAJOMOŚCI natury pieniądza, kredytu i obiegu”.

W odpowiedzi Jefferson powiedział: „...I szczerze wierzę, podobnie jak  Pan, że przedsięwzięcia bankowe są bardziej niebezpieczne niż armie, i  że zasada wydawania pieniędzy, które mają zostać wypłacone późniejszym  pokoleniom pod nazwą funduszy jest jedynie oszukiwaniem przyszłych  pokoleń na wielką skalę”.

Meyer Amschel Rothschild powiedział:
„Pozwólcie mi puszczać w obieg i kontrolować pieniądze należące do
narodu, a ja nie będę dbał o tych, którzy stanowią prawo.”


Złoto z Fort Knox nie należy do narodu amerykańskiego, ale do Rezerw
Federalnych, prywatnej grupy. Nazwiska tych, których własnością jest
zawartość skarbca, nigdy nie zostały ujawnione.

Pieniądze, o czym nie wolno zapominać, biorą swą wartość z obecności w kraju  odpowiedniego zaplecza towarów i usług.


Pieniądze nie biorą wartości z  faktu, że najpierw zostały wytworzone jako dług obciążony procentem, czy jakikolwiek inny dług.

 OBECNY SYSTEM LICHWIARSKI – POTĘPIONY

Obecny system finansowy jest pożywką inflacji, a inflacja to jawne pogwałcenie
przykazania Bożego –Nie kradnij.

Jest to bardziej wyrafinowana forma  kradzieży, niż zwykły napad z bronią w ręku, morderstwa i kradzież.

Inflacja to rodzaj niewolnictwa, system podatkowy, który ją nakręca to  także rodzaj niewolnictwa przygotowany przez formę współczesnej czarnej  magii, z której najbardziej inteligentni ludzie wycofują się przerażeni  zadawaniem najprostszych pytań o uczciwość.

Łagodny Chrystus sporządził sobie bicz, aby wypędzić przekupniów ze świątyni.
Bicz, którego Jego naśladowcy muszą teraz używać, to dokładne  zrozumienie tego, co się dzieje i sposobów zwyciężania zła. Lichwa została potępiona już w czasach staro testamentowych, w księgach  Kapłańskiej 25:36-37; Wyjścia 22:25; Nehemiasza 5:7-10; Psalmów 15:5;  Przysłów 28:8; Izajasza 24:2; Jeremiasza 15:10; Ezechiela 18:8,13,17,
oraz 22:12. W Nowym Testamencie Pan Jezus w Kazaniu na Górze (Łukasz 6,35) zakazał żądania procentu od pożyczki. Również greccy filozofowie potępili lichwę. Patrick Cleary w pracy The Church and Usury (Kościół a lichwa) pisze, iż według Platona lichwa nastawia biednych przeciwko  bogatym i określał lichwiarzy mianem podłych. Arystoteles pogardzał
lichwą, a Cyceron porównywał ją do morderstwa.

Sobór Laterański II, zwołany przez Innocentego II w 1139 r. odsłonił zło  lichwy, podobnie jak Innocenty III w roku 1206. Karą za lichwę była  ekskomunika. Chrześcijanie nie mogli być świadkami przy sporządzaniu  testamentu lichwiarza, który uznawano za nieprawny, a dobytek piszącego  testament konfiskowano.

Sobór Turyński w 1163 r. nakazywał potomkom  zwrot mienia lichwiarzy, aż wszystko zostało spłacone. W roku 1835 papież Benedykt XIV wydał encyklikę Vix Pervenit, w której potępił lichwę. ROLA TAJNYCH TOWARZYSTW Dziesięciu Papieży potępiło tajne towarzystwa w słowach tak surowych i ostrych,  jakich rzadko używano w historii Kościoła. Byli to Klemens XII, Benedykt XIV, Pius VI, Pius VII, Leon XII, Pius VIII, Grzegorz XVI, Pius IX,
Leon XIII, Pius X i Pius XI.

Komunizm to dziecko tajnych towarzystw otwarcie potępianych przez tylu papieży.
Przynajmniej ostrzeżono świat katolicki, jednak katolicy rzadko  słyszeli, a jeżeli – to przez przypadek, podobne ostrzeżenia. Nauka  społeczna Kościoła jest rozległą i jedyną dziedziną nauczania, która  mogłaby zwalczyć zło dnia dzisiejszego. To jest logiczne. Skoro Chrystus
powiedział, że pozostanie ze swym Kościołem przez wszystkie dni aż do  skończenia świata, nie mógł pozostawić swego Kościoła w bezsilności w  obliczu takiej opozycji zła.

Jak to niedobrze, że młodzi katolicy kończą szkoły katolickie nie tylko nieświadomi, co zawiera nauka społeczna  Kościoła, ale nie wiedząc, że coś takiego istnieje. Wiedzą natomiast, że jest coś takiego jak marksizm i leninizm i wielu z nich wierzy, iż  zawiera on wszystkie właściwe odpowiedzi na problemy społeczne świata. 

Matka Boża w Fatimie powiedziała, że ofiara, o którą prosi, polega na  wypełnieniu obowiązków stanu. Na pewno obowiązkiem stanu jest upewnienie się, że nasza młodzież nie będzie kończyła szkoły z rękami związanymi  brakiem wiedzy dotyczących idei zła, rzucających wyzwania dzisiejszemu  światu, z którymi będą musieli się zmierzyć.

CZY POKÓJ JEST MOŻLIWY?

Czas ucieka. Wtajemniczeni chcą stworzyć światowy system kontroli  finansowej, który znajdowałby się w prywatnych rękach, zdolnych wpływać  na systemy polityczne wszystkich krajów oraz na gospodarkę całego  świata. Wolność wyboru jednostki znajduje się pod kontrolą i niewielu  ludzi będzie miało jakiekolwiek możliwości przez to, że od urodzenia
każdy zostanie oznaczony numerem i numer ten będzie mu towarzyszył w  szkole, służbie wojskowej czy innej aż do emerytury i śmierci.

Wtajemniczeni chcieliby położyć łapę na wszystkich bogactwach  naturalnych, biznesie, bankach i w transporcie poprzez kontrolowanie  rządów świata. Aby to osiągnąć bez skrupułów wywoływali wojny, kryzysy,  nienawiść i, co najgorsze, wpływali na szerzenie się komunizmu udając,  że są przeciwni.

Prawda, która nas wyzwala, to głęboka wiedza dotycząca nauki społecznej  Kościoła ustanowionego przez Chrystusa oraz pierwszy krok ku  zrozumieniu, jak tajna grupa wtajemniczonych wytwarza i kontroluje  pieniądz, na który wymieniane są towary. Istnieje
wybór między wolnością i niewolą. Jak powiedział pewien mędrzec: pełno  wełny, a żadnego targu, pełno ubogich, a żadnych koców.

Świat nie musi taki być.

Jeśli chodzi o Ciebie drogi czytelniku, powinieneś  odpowiedzieć sobie, co zrobisz z tym, czego się dowiedziałeś. I  pamiętaj, że jest to tylko wstęp do najbardziej niesamowitej powieści  kryminalnej, jaką zna świat. Narody zniewolone oczekują ratunku od tzw. Wolnego Zachodu. Jakże słabo zdają  sobie sprawę z tego, że ich i nasi panowie czekają tylko stosownej chwili, aż znajdziemy się w tej samej sieci.

Możemy wtedy oczekiwać od  nich gorszych tortur, gdy nie będzie nikogo, kto ciesząc się wolnością  mógłby zakwestionować ich poczynania. Jedną rzeczą, jaką możemy zrobić
jest ujawnienie ich planu póki czas. „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a  potomstwo jej; ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę”. (Księga Rodzaju) KONKLUZJA MICHAELA

Nasi stali czytelnicy śledzący rzeczywistość na bieżąco doskonale wiedzą,  że, choć sytuacja wygląda beznadziejnie, depresyjnie, przegranie jest  jednak szansa na uwolnienie nie tylko nas samych, ale całego świata z  tych diabolicznych szponów międzynarodowej finansjery.

Bóg jest z nami,  więc zwycięstwo jest z nami. Co jedynie musimy zrobić, to prawdziwie i
szczerze nawrócić się do Boga, a następnie udać się za głosem Papieża  Jana Pawła II nawołującego o „umorzenie międzynarodowych długów i zmiany systemu finansowo-monetarnego” (konferencja Narodów Zjednoczonych, 26 września 1985 r.) i za głosem Louisa Evena o „wprowadzenie aplikacji społecznej nauki Kościoła katolickiego – Kredytu Społecznego” (Kredyt Społeczny – każde państwo powinno tworzyć swoje własne pieniądze), który wstrzymałby totalitaryzm i globalizm kontrolowany całkowicie przez Rząd Światowy.

Wojna rozpoczęła się już dawno, toczy się wokół nas. To wojna polityczna,  ekonomiczna, psychologiczna i konwencjonalna, ale przede wszystkim jest  to wojna duchowa przeciwko Mocom i Księstwom, wojna na śmierć i życie. Pielgrzymi św. Michała wyzwanie to podjęli.

Szerzą edukację na wszystkich niemalże kontynentach wydając pismo Michael i bezpłatne wydania informacyjne w różnych językach, aby dotrzeć do  wszystkich, którzy szukają prawdy.

A co Ty zrobisz z tym talentem  prawdy?
Czy pozostaniesz biernym?


Deirdre Manifold (wybór i komentarz Jacek Morawa) ________________________ Powyższy
artykuł stanowią fragmenty książki Pani Deirdre Manifold pt: „Fatima i
wielki spisek” wydanej w roku 2000 przez wydawnictwo Wers, do której
przeczytania w całości bardzo serdecznie zapraszamy. Książkę tę można
zamówić w redakcjach naszego pisma. Cena w Polsce wynosi 18 zł, w Kanadzie i USA 8 dol. Książki Deirdre Manifold: Fatima i wielki spisek, 18 zł Pieniądz - korzeń wszelkiego zła, 7 zł
=================================================================== 
PIENIĄDZ - co to takiego

artykuły ukazały się wpiśmie „Właściwy porządek”. (nr 4 - kwiecień 2001, nr 5 - maj 2001, Rzeszów)

Pieniądz (1)

Wzrost cen, podatków i deficytu bu­dżetowego jest nieuchron­nym skutkiem stosowania pieniądza zadłużonego.

Na całym świecie obserwuje się trwałą tendencje do wzrostu podatków. Rośnie bezrobocie, rosną długi publiczne.

Kraje rozwinięte gospodarczo przeżywają, co pewien czas, załamanie się procesu wzrostu gospodarczego. Następuje wtedy naruszenie stanu równowagi gospodarczej i regres w rozwoju ekonomicznym. Największy z kryzysów objął wszystkie państwa kapitalistyczne w latach 1929-1933. Produkcja przemysłowa w tych państwach zmniejszyła się wtedy o 30 procent.

Rzeczywiste przyczyny tych problemów gospodarczych są mało znane pomimo tego, że nadal funkcjonują one niemal we wszystkich państwach współczesnego świata.
Podstawowym warunkiem zrozumienia tych mechanizmów oraz zrozumienia współczesnej ekonomii jest poznanie sposobu w jaki powstaje pieniądz.

Kredyt Społeczny

System pieniężny obowiązujący w państwach Europy i Ameryki był wielokrotnie krytykowany przez wybitne umysły, gdyż źle służył ludzkości. Pierwszym człowiekiem, który w roku 1918 przedstawił światu system zwany Kredytem Społecznym, był szkocki inżynier major Clifford H. Douglas. Kredyt Społeczny zajmuje się analizą mechanizmu powstawania pieniądza. Tłumaczy wady tego
systemu oraz proponuje metody rozwiązania problemów gospodarczych współczesnego świata. Badanie tego systemu doprowadziło do powstania ruchu domagającego się wprowadzenia go w życie. Ruch kredytowy rozpowszechnił się w wielu krajach,
gdzie się mówi po angielsku, np. Australii, Nowej Zelandii oraz po francusku, np. Kanadzie (szczególnie w Albercie oraz w Quebec). W Kanadzie francuskiej ruch kredytowy zapoczątkowany w roku 1935, przybiera znaczne rozmiary,
rozpowszechniając jednocześnie zwyczaj studiowania go wśród ludności.

Narodziny i śmierć pieniądza

Banknoty i monety stanowią jedynie kilka procent sumy pieniędzy używanych do płacenia zobowiązań. Niemal wszystkie współcześnie dokonywane transakcje odbywają się przy pomocy pieniądza elektronicznego. Pieniądz ten jest tzw. pieniądzem bezgotówkowym i pełni w płaceniu zobowiązań taką samą role jak gotówka.

Zobaczmy co podają autorzy podręcznika do ekonomii wykorzystywanego przez studentów na uczelniach w Polsce i USA (David R. Kamerschen „Ekonomia”, 1991, rozdz. „Tworzenie pieniądza”):

„Obecnie, w krajach przemysłowych takich jak Stany Zjednoczone, pieniądz, tworzony jest głównie przez system banków komercyjnych. Banki tworzą pieniądz, tworzą one go w każdym momencie udzielania pożyczki.”

„Banki w rzeczywistości nie pożyczają
pieniędzy innych ludzi w momencie udzielania kredytów.”

W pracy „Teoria pieniądza” Zdzisława Fedorowicza czytamy:

„Żadna norma prawna nie nadaje charakteru pieniądza depozytom bankowym. Jeżeli więc przenoszenie depozytów z jednego rachunku bankowego na drugi (obrót bezgotówkowy) uważa się za dokonanie zapłaty, to dzieje się tak na zasadzie zwyczaju, a nie na podstawie przepisu
prawnego, przynajmniej w krajach o gospodarce rynkowej, które nie znają przepisów o obrocie bezgotówkowym i ograniczeniach obrotu gotówkowego”

Ocenia się, że ponad 95 procent pieniędzy funkcjonujących w obiegu USA, Kanady, Australii powstało jako dług wobec banków. Sytuacja banków jest uprzywilejowana gdyż żaden inny podmiot nie ma prawa tworzyć pieniędzy. Nawet rządy państw zrezygnowały z prawa do tworzenia pieniądza i ograniczyły się do próby regulowania ilości pieniądza tworzonego przez banki.

Powszechnie używane określenie „pożyczka bankowa” wprowadza w błąd. Raczej należałoby używać określenia „udostępnienie na procent wytworzonych przez bank pieniędzy”.

Wada pieniądza

W obecnie funkcjonującym systemie ilość pieniądza w obiegu zależy przede wszystkim od tego czy istnieje zapotrzebowanie na kredyt. Jeżeli rząd, przedsiębiorstwa lub ludzie pożyczają w bankach pieniądze wtedy w obiegu
przybywa pieniądza. Jeżeli pieniądz jest do banków oddawany przestaje funkcjonować w obiegu, umiera. Nieplanowane wahania pieniądza w gospodarce są
przyczyną zaburzeń ekonomicznych. Obserwuje się zjawisko następowania na przemian okresów rozwoju i zastoju.

Uzależnienie ilości pieniądza od zapotrzebowania na kredyt było przyczyną licznych kryzysów finansowych. W okresie gdy w jakimś państwie zostały zakończone znaczące
inwestycje (następowało tzw. „przegrzanie” koniunktury), ilość pieniądza w gospodarce malała z powodu nie zaciągania nowych pożyczek inwestycyjnych oraz
spłacania starych zobowiązań. Mała ilość pieniądza powodowała, że wszyscy zaczynali oszczędzać z powodu ograniczonego do niego dostępu. Pogarszało to zyski z inwestycji i jeszcze bardziej zniechęcało do brania nowych kredytów. Itd. W konsekwencji ludzie byli zwalniani masowo z pracy i następowała recesja.
W końcu zjawiska te, wzmacniając się wzajemnie, pogłębiają się i następuje kryzys finansowy.

Naturalne jest, że ilość pieniądza powinna zależeć głównie od tego, jakie są możliwości produkcji.

Z powodu tego mechanizmu rządy licznych państw prowadzą jedną z najbardziej niedorzecznych polityk „politykę schładzania koniunktury”, która ma na celu nie dopuścić do pełnego rozwoju gospodarczego, aby nie zmalało zapotrzebowanie na kredyt inwestycyjny.

Niezależnie od omówionego powyżej problemu wynikającego ze sposobu tworzenia pieniądza istniejący system posiada jeszcze większą, niesłychaną wręcz wadę.

Długi niespłacalne

Największa wada systemu finansowego wynika z faktu, że pieniądz powstaje jako dług wobec prywatnych banków. Z punktu widzenia gospodarki pieniądz podlega prawu
zachowania. Można wydać tylko tyle ile się zarobi. Jedynie banki nie podlegają temu prawu i same mogą tworzyć pieniądz. Praktycznie wszystkie środki płatnicze są długiem wobec jakiegoś prywatnego systemu bankowego.

Pieniądze

 wytworzone w bankach i pożyczone do gospodarki muszą być oddane łączne z odsetkami. Jednak przedsiębiorstwa, ludzie a nawet rząd nie mogą pomnożyć pieniędzy. Wszyscy oni mogą wytwarzać realne dobra którymi jednak nie można spłacić kredytów. Banki żądają pieniędzy. Cała gospodarka nie może oddać więcej pieniędzy niż otrzymała z systemu bankowego. Oddanie więc takich długów jest niemożliwe.

W pierwszej chwili czytelnik pomyśli być może, że gospodarka może spłacić długi.
Zadłużone przedsiębiorstwo może przecież sprzedać swoje produkty z zyskiem, który odda do banku. Tak jednak nie jest. Istnieje określona suma pieniędzy, którą dla gospodarki wytworzyły banki. Jeżeli ktoś odda więcej niż sam pożyczył, oznacza to, że oddał pieniądze pożyczone przez ktoś innego. Dla tego drugiego podmiotu zabraknie pieniędzy na spłacenie swojego długu. Po prostu nie
ma ich w obiegu.
Jeżeli ktoś odniesie sukces gospodarczy i będzie w stanie spłacić swoje zobowiązania ktoś inny musi pogrążyć się w długach.

Poza tym oddanie pieniędzy wytworzonych przez bank spowoduje ich brak w obrocie i recesję. Aby utrzymać masę pieniędzy w gospodarce ktoś musi być ciągle zadłużony. Od długów liczone są procenty, w następnych latach procenty są liczone od długu i procentów (tzw. odsetki skumulowane). W konsekwencji długi gospodarki wobec banków rosną w sposób wykładniczy. Zadłużeni są wszyscy. Takie zjawiska obserwujemy w USA, Kanadzie, Australii itd.

Ubóstwo w świecie obfitości

Laureat Nagrody Nobla z dziedziny ekonomii profesor Amartya Sen twierdzi, że przyczyną głodu panującego w wielu miejscach Świata jest brak dostępu do zasobów
niezbędnych do otrzymania żywności, a nie sam jej niedostatek. Główną przyczyną głodu jest spadek realnych dochodów. Możliwość zakupu żywności zależy od tego,
czy ludzie mogą sprzedać swoją prace. Podkreśla, że przyczyną głodu nie jest ograniczenie podaży żywności.

Wypowiedz profesora Sen’a dotyczy krajów ubogich. Potwierdza on jednak fakt, że problemy ekonomiczne nie muszą mieć swojego źródła w niemożności produkcji, braku
energii czy surowców. Bardzo ważny jest także system dystrybucji dóbr wytwarzanych przez człowieka.

Kryzysy gospodarcze mają swoją przyczynę w wadliwym systemie finansowym. Np. podczas wielkiego kryzysu międzywojennego magazyny były przepełnione produktami.
Producenci nie mogli ich sprzedać podczas gdy miliony bezrobotnych ludzi nie było w stanie ich kupić. Ludzie nie mogli konsumować dóbr które sami potrafili wytworzyć. Wszystko dlatego, że na rynku zaczęło brakować pieniądza. Pieniądza który jest wadliwie tworzony.

Podatki i deficyt budżetowy

Wadliwy system pieniądza powoduje, że systemy gospodarcze funkcjonują nieefektywnie.
Nie codziennie przeżywamy skrajne załamania światowej gospodarki, ale codziennie oglądamy rosnące podatki, długi i bezrobocie. Wyraźnie widać, że nie są w pełni wykorzystywane możliwości produkcji, które daje rozwinięta dziś technika.

Konsekwencjami zrzeczenia się przez naród prawa do tworzenia pieniądza są rosnące podatki oraz deficyt bu­dżetowy. Rząd aby uruchomić dodatkowy pieniądz w tym systemie prosi o pożyczkę banki. Banki wytwarzają dla rządu pieniądze i oddają do użytkowania na procent. W zamian za tanią i prostą operacje stworzenia pieniądza rząd
zastawia w bankach majątek narodowy. Długi rządu wobec banków są spłacone z podatków. Gdy tak się dzieje w obiegu ponownie maleje ilość pieniądza.

Jeżeli rząd nie chce zmniejszyć ilości pieniądza w obiegu musi zaciągnąć nowe kredyty. Odsetki kumulują się i rosną. W końcu spłata samych odsetek pochłania znaczną część budżetu. Ponaglany rząd próbując spłacić zobowiązania musi zwiększać podatki.

Zadłużone przedsiębiorstwa aby spłacać niekończące się długi podnoszą ceny towarów. Wszyscy płacimy ten, ukryty najbardziej ze wszystkich, podatek. Jest on wliczony w cenę każdego produktu, który powstał w zadłużonym przedsiębiorstwie. Nie jest on jednak odprowadzany do budżetu tyko do banków.

W systemie, w którym funkcjonuje pieniądz zadłużony możliwe są dwa scenariusze. Jeżeli nikt nie zaciąga pożyczek w bankach w obiegu brakuje pieniędzy i utrzymuje się recesja. Jeżeli rząd, przedsiębiorstwa itd. zaciągają pożyczki powstający dzięki temu pieniądz może umożliwić rozwój gospodarki, ale wtedy cała gospodarka zaczyna pogrążać się w niespłacalnych długach i staje się własnością bankierów.

Konstytucja

Konstytucja Polskiej Rzeczpospolitej z 1997 roku zawiera zapis sprzeczny z interesem polskich obywateli. Chodzi o artykuł 220 konstytucji, który brzmi: ”Ustawa budżetowa nie może przewidywać pokrycia deficytu budżetowego przez zaciąganie zobowiązania w centralnym banku państwa”.

Wprowadzenie tego zapisu zabezpiecza interesy banków prywatnych i trudno jest nie podejrzewać, że było przez nie inspirowane. Konsekwencje zapisu są następujące.
Państwo polskie nie może tworzyć pieniądza potrzebnego do działania gospodarki. Teraz rząd, aby zwiększyć ilość pieniądza w obiegu, musi zaciągnąć pożyczkę w którymś z prywatnych banków komercyjnych. Bank prywatny stworzy wtedy dla rządu pieniądz. Narastających lawinowo długów nie będzie można praktycznie umorzyć, gdyż będzie to sprzeczne z interesem konkretnych bankierów.

Droga do obfitości

Aby system gospodarczy nie posiadał omówionej wady, prawo tworzenia nowego pieniądza powinno należeć
wyłącznie do rządu. Banki powinny móc pożyczać tylko zdeponowane w nich pieniądze. Wiąże się to z tym, że niedopuszczalne jest też żeby banki mogły pożyczać pieniądze zdeponowane w nich na rachunkach bieżących, gdyż w wyniku takiej pożyczki powstaje nowy pieniądz (pieniądz dług). Proszę bowiem zauważyć, że w wyniku takiej pożyczki nie następuje zmniejszenie niczyjego rachunku.
Pierwszy podmiot, który złożył pieniądze na rachunku bieżącym może nimi płacić tak samo jak gdyby nie znajdowały się one w banku. Drugi podmiot, który pożyczył te pieniądze, może wykorzystywać je (niby te same pieniądze) tak jak by były one wyłączne jego własnością.
W konsekwencji w obiegu funkcjonują środki płatnicze dwa razy większe niż na początku.

dr inż. Roman Szostek - rszostek@poczta.fm

Pieniądz (2)

Jeżeli ekonomia nie służy człowiekowi to należy zmienić ekonomie.


Przeważająca część pieniędzy powstaje jako dług wobec banków. Zawsze gdy bank udziela kredytu powstaje nowy pieniądz z niczego. Bardzo często przytaczam to
stwierdzenie ponieważ zdaję sobie sprawę jak trudno jest osobom wychowanym na błędnych przekonaniach przyjąć powyższą prawdę. Niemal wszyscy ludzie z którymi na ten temat rozmawiam są przekonani, że banki udzielając kredyt pożyczają jedynie pieniądze kogoś innego. Pisałem już na ten temat wcześniej, ale przytoczę jeszcze fragment książki „Pieniądz i banki w gospodarce rynkowej” Romana Domaszewskiego (wydrukowanej za zgodą Rektora Akademii Ekonomicznej w Krakowie w 1990): „W wyniku udzielenia przez bank emisyjny kredytu dla państwa do obiegu zostaje wprowadzona dodatkowa ilość pieniądza...”. Autor omawia tam także na kilku stronach mechanizm
tworzenia przez banki pieniądza bezgotówkowego. Niestety w podręcznikach ekonomii nie analizuje się wad tego systemu.

W artykule tym wracam do tematu pieniądza. Przekonany jestem, że nie można przecenić negatywnej roli jaką wywiera na nasze życie, źle zorganizowany, system pieniądza tworzonego jako długu.

Początki systemu bankowego

W dawnych czasach jako pieniądz używano różne instrumenty. Z czasem funkcję tą zdominowały metale: złoto i srebro. W imieniu władcy bito z nich monety.
Władca puszczał je w obieg jako opłaty swoich kosztów (np. wypłaty dla armii, służb publicznych itd.). Był to okres, gdy nie istniał żaden dług publiczny.

Obrót monetami bitymi z kruszcu nie był ani bezpieczny ani wygodny toteż już w wieku XII w miastach włoskich a później w całej Europie rozpowszechniła się praktyka
deponowania zasobów kruszcu u złotników. Złotnik za usługę przechowywania kruszcu pobierał opłatę i zobowiązywał się w każdej chwili zwrócić depozyt.
Wystawiał kwity depozytowe potwierdzające, że ich właściciel posiada kruszec o odpowiedniej wadze i wartości. Kwity te stawały się stopniowo walutą. Ludzie przyjmowali pokwitowania złotników jako zapłatę wierzytelności.

Praktyka płacenia zobowiązań i nabywania dóbr w zamian za kwity wystawiane przez złotników, stawiała ich w niezwykłej sytuacji. Było tylko sprawą czasu, aby złotnicy zdali sobie z tego sprawę.

Dopóki złotnik cieszył się zaufaniem ludzie woleli w transakcjach używać jego kwitów.
Ponieważ bardzo mało ludzi odbierało złożone u nich złote monety, złotnicy mogli wypuścić znaczne więcej kwitów depozytowych niż faktyczne posiadali
złota. Oczywiście dodatkowe kwity wypożyczali na procent co dawało ogromne zyski. Przyjęła się praktyka wystawiania dziewięć razy więcej pokwitowań
reprezentujących złoto niż zasoby złota które posiadali. Złotnicy stali się twórcami pieniądza a ich dochody zaczęły przewyższać dochody władców kierujących państwami.

System ten przechodził różne fazy aż w końcu przybrał postać współczesnego systemu bankowego.
Niezależnie od jego licznych zmian i prób regulacji, system bankowy zachował własność tworzenia pieniędzy. Gdy bank udziela kredytu to tak naprawdę zobowiązuje się jedynie do dokonania zapłaty a nie przekazuje już istniejące pieniądze. Obecnie ponad 95 procent pieniędzy funkcjonujących w obiegu USA, Kanady, Australii itp. zostało wytworzonych przez banki w chwili, gdy udzielały one pożyczki.
W obecnym systemie pieniądze, którymi posługuje się gospodarka są długiem wobec banków.

Jak banki nabywają nieruchomości

Żaden rodzaj działalności nie może równać się z bankami jeżeli chodzi o nabywanie nieruchomości.
To nieprawdopodobne, że banki zatrudniające zaledwie setki
urzędników i posiadające proste środki techniczne potrafią zwiększyć swoje posiadłości na skalę przekraczającą możliwości największych organizacji przemysłowych zatrudniających tysiące ludzi, od których produkcji zależy cała gospodarka. Popatrzmy jak to się dzieje.

Praktycznie jedynymi pieniędzmi niepochodzącymi z długów są pieniądze, które banki wydają na siebie (koszty zakupu nieruchomości oraz akcji na giełdzie, pensje
pracowników, reklama, energia, materiały biurowe itp.). Wszystkie tego typu wydatki wprowadzają do obiegu pieniądz nie obciążony kosztami zadłużenia.

Wszystkie swoje koszty banki mogą opłacać dzięki zwykłemu uznawaniu własnych czeków. Np. zakup nieruchomości odbywa się poprzez następujące zapisy.
W pasywach banku (czyli zobowiązaniach) zostaje zaksięgowana suma wydana na zakup. W aktywach
(na koncie posiadanych nieruchomości) zostaje dodana wartość nabytku. Ktoś, kto sprzedał nieruchomość otrzymane pieniądze deponuje w jakimś banku. Konsekwencją zakupu nieruchomości jest zwiększenie w tym banku depozytów (są one własnością sprzedającego nieruchomość, jego pieniądzem). Powstaje w ten sposób nowy pieniądz nie zadłużony.

Wzajemne relacje banki regulują poprzez wymianę bilansów pomiędzy sobą. Jeżeli bank pierwszy nabywa nieruchomości, akcje na giełdzie bądź inne dobra, a sprzedawca dóbr zdeponuje uzyskane pieniądze w banku drugim, powstaje zobowiązanie banku pierwszego wobec drugiego. Drugi bank może w końcu odmówić współpracy. Jeżeli jednak banki te utrzymują równomierne tempo nabywania dóbr, w miarę napływu wracających do nich depozytów, tak aby ich wzajemne pasywa i aktywa się
znosiły, mogą nabywać dobra praktycznie bez ograniczeń. Jeżeli banki współpracują ze sobą, mogą zaspokajać swe potrzeby i nabywać wszelkie dobra, bez ponoszenia faktycznych kosztów. Jedynym tego efektem jest zwiększenie w obiegu ilości pieniądza niezadłużonego.

Życiodajna krew społeczeństwa

Gospodarka światowa nie może działać bez pieniądza. Pieniądz jest potrzebny jak krew dla żywego organizmu. Gdy go brakuje przedsiębiorstwa nie mogą sprzedać produktów a ludzie nie mogą kupić tego co sami potrafią wytworzyć. Bez pieniądza panuje recesja i bezrobocie. Charakterystyczne jest to, że w czasie kryzysów
finansowych sklepy i magazynu są pełne.

Banki sprawują monopol kredytu. Przywłaszczyły sobie prawo tworzenia wszystkich pieniędzy narodu. Sprawują największą władzę nie ponosząc żadnej odpowiedzialności.

Pieniądz, który powstaje w momencie udzielenia kredytu i jest długiem wobec banku posiada dwie bardzo istotne wady.


Po pierwsze ilość pieniądza nie jest związana z faktycznymi potrzebami tylko z zapotrzebowaniem na kredyt.


Po drugie długów, które powstają w wyniku tworzenia pieniądza zadłużonego nie można spłacić.

Wady te omówię teraz pokrótce.

Pierwsza wada pieniądza zadłużonego


W obecnie funkcjonującym systemie ilość pieniądza w obiegu zależy przede wszystkim od tego czy istnieje zapotrzebowanie na kredyt. Gdy rząd, przedsiębiorstwa,
ludzie zaciągają w bankach pożyczki w gospodarce przybywa pieniądza. Gdy oddają długi, pieniądza w gospodarce ubywa. Nieplanowane wahania pieniądza w gospodarce są przyczyną zaburzeń ekonomicznych. Obserwuje się zjawisko następowania na przemian okresów rozwoju i zastoju.

Uzależnienie ilości pieniądza od zapotrzebowania na kredyt jest rozwiązaniem błędnym.
Zapotrzebowanie na kredyt może okresowo maleć. Zwłaszcza gdy gospodarka jest rozwinięta wyczerpują się proste pomysły inwestycyjne, które mogłyby być
powodem do wzięcia kredytu. Ale właśnie gospodarce rozwiniętej potrzeba dużo pieniędzy. Każdy człowiek intuicyjnie czuje, że gospodarka, w której istnieje duża produkcja potrzebuje dużo pieniędzy, aby istniała równowaga popytu i podaży. W obecnym systemie może dojść do sytuacji, że pomimo dobrze funkcjonującej gospodarki ilość pieniądza maleje. Tak się też czasami dzieje.

Także w polskiej gospodarce wyraźnie widać typowe objawy recesji. Z jednej strony mamy olbrzymie bezrobocie a więc ludzi, którzy często nie mają szansy ułożyć sobie życia. Z drugiej strony braki milionów mieszkań, autostrad itd. Przemysł bardzo chętnie zatrudniłby tych ludzi, gdyby mógł sprzedać (tym samym ludziom) wytworzone produkty. Wszyscy pracowaliby dla prywatnego, ale przecież także
wspólnego dobra. Obecnie jest to niemożliwe ponieważ w gospodarce brakuje pieniędzy.

Druga wada pieniądza zadłużonego

Spłacenie długów, czyli oddanie bankom pieniędzy wytworzonych przez te banki, powoduje ponowny brak pieniędzy w obrocie. Aby utrzymać masę pieniędzy w gospodarce ktoś musi być ciągle zadłużony. Od długów liczone są procenty, w następnych latach procenty są liczone od długu i procentów (tzw. odsetki skumulowane).
W konsekwencji długi gospodarki wobec banków rosną w sposób wykładniczy. Zadłużeni są wszyscy. Takie zjawiska obserwujemy w USA, Kanadzie, Australii itd.

Pieniądze wytworzone w bankach i pożyczone do gospodarki muszą być oddane łączne z odsetkami. Jednak przedsiębiorstwa, ludzie a nawet rząd nie mogą pomnożyć
pieniędzy. Wszyscy oni mogą wytwarzać realne dobra którymi jednak nie można spłacić kredytów. Banki żądają pieniędzy. Nie można oddać więcej pieniędzy niż się otrzymało skoro nie można ich tworzyć. Ponieważ banki są jedynym źródłem pieniędzy, społeczeństwo musi pożyczać od banków pieniądze, aby spłacić procenty od pieniędzy, które pożyczyło uprzednio. Oddanie więc takich długów
jest niemożliwe.

Kto zyskuje na inflacji

Według powszechnie przyjętej opinii przyczyną inflacji jest nadmierny przyrost pieniądza w obiegu. Ta powszechna opinia nie uwzględniają pewnych faktów.

Należy zaznaczyć, że inflacja może mieć także inne przyczyny. Bardzo istotną przyczyną inflacji jest wzrost kosztów. Według mojej opinii jest to główna przyczyna
obecnej inflacji w Polsce. Na pewno inflacja w Polsce nie jest spowodowana nadmiarem pieniądza w gospodarce.

Mechanizm jest następujący. Jeżeli wczoraj opłacało się sprzedać jakiś produkt za 10 zł, to jutro, jeżeli koszty jego wytworzenia wzrosną, ta cena będzie już nieopłacalna i musi wzrosnąć. Wzrostu ceny tego produktu nie powstrzyma nawet fakt, że w gospodarce jest za mało pieniędzy i z tego powodu produkt jest trudno sprzedać. Wzrost ceny nie zostanie powstrzymany przez konkurencje jeżeli jej koszty też wzrosły. Mamy wzrost cen mamy więc inflacje. Jakie zatem mogą być przyczyny wzrostu kosztów.

Warto się zastanowić kto zyskuje na inflacji. Okazuje się, że na inflacji najbardziej zyskują twórcy pieniądza czyli banki i to co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze w sytuacji, gdy w gospodarce krąży pieniądz niezadłużony nie jeden bank zapewne wolałby, żeby pieniądz ten powstał w banku i został oddany do użytkowania (pożyczony) pożyczkobiorcy, który będzie płacił w zamian procent
czyli haracz. Inflacja powoduje, że ten już istniejący niezadłużony pieniądz traci na wartości i musi być uzupełniany pieniądzem wytworzonym w banku. Po
drugie nie ma lepszego interesu niż tworzenie pieniądza za który nabywa się realne dobra, po czym pieniądz ten topnieje w ręku tego kto te dobra sprzedał.

W Polskiej gospodarce po roku 1990 istniało wiele pieniądza niezadłużonego. W wyniku inflacji polska złotówka jest pieniądzem długiem. W wyniku inflacji
stracił on moc nabywczą i musiał być uzupełniany pieniądzem zadłużonym.

Inflacja pozwala bankom na nabywanie realnych dóbr za wytworzone przez siebie pieniądze bez obawy, że w końcu następne pieniądze gospodarce nie będą już potrzebne.

Rewolucja finansowa w Worgl

Na zakończenie zacytuję fragment książki „Kryzys
Pieniądza” (Hollis Krzysztof, Wydawnictwo Wers, Poznań 1999). Zawiera on interesujący przykład próby uniezależnienia gospodarki od wadliwego systemu pieniądza. Polegała ona na wyemitowaniu pieniądza nie zadłużonego. Rozwiązania takie można wprowadzić
na wiele sposobów niekoniecznie tak jak zrobiono to w mieście Worgl. Zawsze jednak takie decyzje muszą dążyć do pozbawienia banków monopolu tworzenia pieniądza.

„Wyjęte z tygodnika „The Week” z dn. 17 maja 1933.

„Na wokandzie austrjackich sądów pojawiła się zupełnie nowa i bardzo znamienna sprawa. Powstała ona na skutek zaniepokojenia się Austrjackiego Banku Państwowego finansową rewolucją, która przyniosła zamożność małej austrjackiej mieścinie o nazwie Worgl. Bank obawia się, że to zdarzenie zagraża jego monopolowi emisyjnemu. Sprawa ma się tak: od początku kryzysu Worgl szybkimi krokami zmierzało do bankructwa. Fabryki unieruchamiano jedną po drugiej; z dnia na dzień wzrastało bezrobocie. Nikt nie zarabiał a nieliczni tylko płacili podatki. Wówczas to na wniosek burmistrza miasta Worgl Unterguggenbergera, władze miejskie wypuściły bony wartości 30 tyś. szylingów.
Bony te opiewały na 1, 5 i 10 szylingów. Charakterystyczną ich cechą było to, że wartość ich malała co miesiąc o 1%. Posiadacz takiego bonu musiał nabyć w końcu miesiąca od władz miejskich znaczek odpowiedniej wartości; po naklejeniu tego znaczka bon wracał do wartości nominalnej. Znaczek ten przyklejano na odwrotnej stronie bonu, a dochód ze sprzedaży tych znaczków szedł na fundusz
pomocy biednym. Na skutek tego zarządzenia bony te obiegały z niesłychaną szybkością. Zaczęto od tego, że płacono nimi robotników, których zaangażowano do budowy ulic, kanalizacji i innych robót publicznych; w braku tych bonów robotnicy ci byli bezrobotni. Pierwszego zaraz dnia po wprowadzeniu w obieg tych bonów wypłacono nimi 1,800 szylingów. Robotnicy wydali je natychmiast w sklepach, a sklepikarze, starając się spiesznie pozbyć bonów, opłacili nimi podatki miejskie. Władze miejskie pokryły nimi natychmiast swoje zobowiązania wobec dostawców. W przeciągu doby od chwili ich wypuszczenia, większość tych
bonów weszła po raz drugi w obieg. W ciągu pierwszego miesiąca bony te obiegły w koło niemniej niż dwadzieścia razy. Nikt nie mógł uniknąć opłaty 1% w końcu miesiąca, gdyż bon bez tego znaczka tracił całkowicie wartość. W ciągu pierwszych 4-ch miesięcy od wypuszczenia tych nowych pieniędzy wykonało miasto roboty publiczne za 100 tyś. szylingów, dużą część zaległych podatków uiszczono
i zaszły nawet wypadki wpłacania podatków z góry. Wpływy z tytułu zaległych podatków były ośmiokrotnie większe niż przed wprowadzeniem nowego pieniądza.
Bezrobocie spadło bardzo znacznie, a sklepy robiły dobre interesy. Sława cudu w Worgl rozeszła się szeroko, Amerykański ekonomista Irving Fisher wysłał specjalną komisję badawczą do Worgl, po czym system ten zastosowano w tuzinie amerykańskich miast. Austrjacki Bank Państwowy bardzo się jednak zaniepokoił tym całym zdarzeniem. Unterguggenbergera postawiono przed Trybunał, by wytłumaczył siebie i swój plan.”

W chwili pisania tej książki (grudzień 1933 r.) sprawa była jeszcze pod sądem.”

dr inż. Roman Szostek  - rszostek@poczta.fm
=========================================
Zmiana konstytucji ZMIENI WSZYSTKO. - (KJS) 
Strony www dla firm - szybko i za darmo!